Wyjeżdżając na zachód poza granice naszego kraju, część kierowców podświadomie mocniej naciska na pedał gazu. Odruch zostaje, jeśli miniemy niemieckie autostrady i będziemy podróżować po Francji. Przyzwoita jakość autostrad i brak zbędnych ograniczeń prędkości zachęca do bardziej brawurowej jazdy. Tymczasem po powrocie mogą już na nas czekać mandaty z Francji. 

Część kierowców zapewne zastanawia się, czy takie powiadomienie ma umocowania prawne. Czy mandaty z Francji przychodzą do Polski? Odpowiedź brzmi – nie. Pocztą przychodzi bowiem jedynie powiadomienie o otrzymaniu mandatu. Nie jest to faktyczny mandat, dlatego część kierowców nie traktuje go poważnie. Pojawia się zatem pytanie: mandaty z Francji – płacić czy nie? 

W związku z międzynarodowymi porozumieniami między państwami Unii Europejskiej istnieje wymiana danych kierowców pomiędzy służbami większości państw. Do porozumienia nie przystąpiły jedynie państwa brytyjskie i Dania. To wyjaśnia, czy mandaty z Francji przychodzą do Polski. W przypadku braku reakcji kierowców powiadomienie trafia do polskiego sądu, gdzie automatycznie jest zatwierdzane, a przeciwko kierowcy rozpoczyna się postępowanie windykacyjne. W tym przypadku w ramach obowiązujących w naszym kraju procedur należność może być ściągnięta z wynagrodzenia lub rozliczenia podatkowego i powiększona o odsetki. Może to spowodować sytuację, w której za mandaty z Francji zapłacimy znacznie więcej, niż wartość kary.

Co uchroni przed zapłaceniem mandatu z Francji – przedawnienie czy odwołanie?

Oczywiście istnieją procedury, które dają możliwość uniknięcia zapłaty za mandat z Francji. Odwołanie to jedna z dróg, które warto wybrać w takim przypadku. Niestety wówczas należy mieć mocny dowód na to, że dokument jest nieprecyzyjny lub zawiera istotne błędy. Z reguły takich wad nie mają mandaty z Francji. Na forum kierowców można znaleźć opinie, że na powiadomieniu znajduje się nawet numer funkcjonariusza i data legalizacji fotoradaru. Trudno więc przyczepić się do czegoś. 

Innym sposobem jest gra na zwłokę. Często w ten sposób traktowany jest mandat z Francji bez zdjęcia i opiewający na niską kwotę. Wówczas można liczyć na to, że służby państwowe nie będą chciały dochodzić tak niskiej należności i zaniechają postępowania sądowego. Niestety takie przypadki są sporadyczne, a na dodatek po kilku latach możemy być i tak zmuszeni, by zapłacić mandat z Francji. Przedawnienie nie działa bowiem na terenie tego kraju i podczas rutynowej kontroli funkcjonariusze Policji natychmiast uzyskają informację o niezapłaconym mandacie. Wówczas będzie on powiększony o odsetki.

Argumentem za tym, żeby nie unikać płacenia mandatów z Francji, jest brak innych konsekwencji. W myśl międzynarodowych przepisów, za takie przewinienia nie możemy zostać ukarani punktami karnymi. Tyczy się to szczególnie osób, które zbliżają się już do limitu punktów za przewinienia. Warto też szybko zdecydować się na zapłatę, ponieważ już po dwóch miesiącach od wystawienia kwota mandatu może wzrosnąć dwukrotnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here