Hamowanie skuterem lub motocyklem jest trudniejsze niż samochodem, ze względu na możliwość łatwej utraty przyczepności i stabilności. Co powinieneś wiedzieć o hamowaniu w trudnych warunkach? Jak dbać o hamulce, aby były w najlepszej formie przez cały czas i nie zawiodły w razie nieprzewidzianej sytuacji?

Jak odpowietrzyć hamulec w skuterze?

Zacznijmy od tego, na jakie najczęstsze usterki układu hamulcowego narażony jest skuter i jak je rozpoznać. Zapowietrzony hamulec potrafi poznać prawie każdy właściciel jednośladu. Nie da się go docisnąć do końca, nie czuć oporu, jest jakby „miękki”, a w przypadku całkowitego zapowietrzenia, w ogóle nie reaguje na nacisk hamulca. Samodzielnie odpowietrzenie nie jest niczym skomplikowanym. Najpierw należy zdjąć pokrywę zbiorniczka wyrównawczego płynu hamulcowego, odkręcić i ściągnąć zacisk, następnie nałożyć na odpowietrznik rurkę gumową, przez którą będzie wylewał się płyn. Odpowietrznik ustawiamy w pozycji do góry i dolewamy płyn hamulcowy. Pompujemy, na bieżąco uzupełniając płyn, aby zbiornik się nie opróżnił, do momentu aż przez wężyk przestaną przepływać pęcherzyki powietrza (wyraźnie widoczne bąbelki). Zająć to może od kilku do kilkunastu minut, w zależności od zapowietrzenia. Na początku płyn może nawet nie przepływać przez rurkę, tylko stać w miejscu. Na końcu zakręcamy odpowietrznik i naciskamy hamulec jeszcze kilka razy i następnie, trzymając wciśnięty hamulec cały czas, ponownie odkręcamy odpowietrznik. Gdy klamka spadnie do końca – zakręcamy. Warto wyczyścić zacisk z płynu, a podczas całego zabiegu wycierać płyn, który kapie przy dolewaniu, by nie zniszczyć lakieru.

Słaby tylny hamulec w skuterze

Słaby tylny hamulec w skuterze

Drugą bardzo często usterką, na którą narzekają właściciele skuterów, jest niedostatecznie mocny hamulec tylny. W konstrukcji większości skuterów, z przodu zastosowany jest hamulec tarczowy, a z tyłu bębnowy. Hamulec tylny jest pomocniczy, natomiast przedni jest głównym. O ile w przypadku przedniego bardzo szybko można wyczuć, że działa gorzej, to z tylnym, rzadziej używanym, jest trochę trudniej. Tylny hamulec działa na zasadzie bębna, w którego środku znajdują się szczęki hamulcowe. Po naciśnięciu hamulca szczęki są rozpierane przez linkę hamulcową, co powoduje dociśnięcie okładzin znajdujących się na szczękach, do bębna. Słaby tylny hamulec w skuterze może być spowodowany luzem na lince hamulcowej lub zużyciem okładzin. Ich stan sprawdza się, ściągając koło i robiąc przegląd tego, jak działają poszczególne elementy i czy nic nie są mechanicznie uszkodzone. Zużyte szczęki pozostaje jedynie wymienić na nowe, ale linkę można naciągnąć i wyregulować. Mimo że hamulec tylny nie jest tym „głównym”, to pełni również bardzo ważne funkcje! Skraca drogę hamowania, służy do stabilizacji toru jazdy i wykonywania manewrów przy bardzo niskiej prędkości lub podczas ostrego skrętu. Warto dbać o niego na bieżąco i zapobiegać problemom z nim związanym, regularnie go kontrolując i używając (są motocykliści, którzy twierdzą, że tylny hamulec jest zbyteczny).

Hamowanie awaryjne motocyklem

Przejdźmy do tego, jak poradzić sobie w trudnych warunkach na drodze, poruszając się motocyklem bądź skuterem. Chyba każdemu motocykliście zdarzyła się chociaż raz sytuacja, gdy musiał nagle, jak najszybciej wyhamować, by uniknąć kolizji lub z innego nagłego powodu. Wielu motocyklistów niestety traci w takiej sytuacji zimną krew i nie potrafi zachować się odpowiednio, aby szybko i bezpiecznie wytracić dużą prędkość. Hamowanie motocyklem jest trudniejsze niż samochodem dlatego, że mamy tutaj dwa hamulce – przedni i tylny. Nagłe hamowanie w postaci dociśnięcia klamki do końca, na pewno nie zakończy się dobrze. W normalnych okolicznościach powinno się hamować silnikiem, delikatnie manewrując obydwoma hamulcami. A co ze szczegółową kwestią przy manewrze hamowania – najpierw sprzęgło czy hamulec? Wielu niedoświadczonych kierowców, którzy mają za sobą tylko naukę jazdy, uczy się, że hamować należy, używając jednocześnie sprzęgła. Chodzi tutaj jednak o spadek obrotów silnika – dopiero przy niskich wciskamy sprzęgło, natomiast zaczynając hamowanie przy wysokiej prędkości, zaczynamy od naciskania hamulca. W związku z tym hamowanie awaryjne motocyklem, czyli zgubienie kilkudziesięciu km/h w ciągu kilku sekund, powinno się odbywać przy pomocy obydwu hamulców, a gdy obroty silnika spadną, wciśnięcia sprzęgła. Przy hamowaniu awaryjnym nie ma czasu na redukowanie biegów. W początkowej fazie hamowania hamulec wciskamy lekko, następnie bardzo mocno dociskamy i kończymy znowu delikatnie, co zapobiegnie utracie przyczepności. Hamowanie powinno przebiegać w pozycji wyprostowanej. Na zakręcie w pozycji „złożonej” jest to znacznie trudniejszy manewr, którego należy unikać nawet w czasie normalnej jazdy, a co dopiero przy hamowaniu awaryjnym… Hamować i redukować biegi powinniśmy przed zakrętem, na prostej drodze, bo – pamiętajmy, że zwykła droga to nie tor wyścigowy. Dla bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu drogowego należy jednak opanować technikę hamowania w złożeniu, bo nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć podczas jazdy.

Hamowanie na mokrej nawierzchni

Hamowanie na mokrej nawierzchni

Hamowanie w trakcie lub po deszczu albo w zimie to wyzwanie – łatwo wtedy o wywrotkę. Należy pamiętać o drodze zatrzymania, na którą składa się przejechany dystans w trakcie reakcji i droga hamowania, czyli dystans od użycia hamulca do całkowitego zatrzymania pojazdu. Im większa prędkość, tym dłuższa droga hamowania, a na mokrej powierzchni ten dystans wydłuża się o kolejne kilka/kilkanaście metrów. Podczas nieodpowiedniej aury należy jeździć przede wszystkim wolniej i płynnie, bez gwałtownego przyspieszania czy nagłych zmian kierunków jazdy. Powinniśmy zachować większy odstęp od następnego pojazdu, a przyhamowując, uważajmy na wszelkie elementy dodatkowe na drodze takie jak studzienki kanalizacyjne, szyny czy nawet białe pasy i kałuże. Jazda jest trudniejsza też na drodze zanieczyszczonej przez żwir, liście, kurz, piasek itp. Pamiętajmy o odpowiednim stroju w czasie deszczu: podstawą jest kombinezon nie skórzany, lecz tekstylny albo wodoszczelny oraz kask spryskany tzw. niewidzialną wycieraczką lub pinlock (wkładki do kasku, które zapobiegają parowaniu szyb). Hamowanie na mokrej nawierzchni jest bardzo utrudnione, dlatego trzeba zachować wtedy szczególną ostrożność, aby nie odbywało się gwałtownie. Oczywiście ABS jest bardzo ważny i zwiększa bezpieczeństwo podczas jazdy. Zapobiega zablokowaniu kół, a więc minimalizuje ryzyko poślizgu lub upadku, a na mokrej drodze skraca również drogę hamowania. Są dwie szkoły motocyklistów – ci, którzy wolą mieć ABS, bo jest to bezpieczniejsze niż jego brak i ci, którzy „nie mają i żyją”. Rekomendujemy pierwszą szkołę – bezpieczeństwo przede wszystkim.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here